Wdowy po Uranie w kraju Navajo

sty 3, 2022
admin

zimą EVELYN YAZZIE wychodzi z łóżka kilka godzin przed świtem. Zwykle dlatego, że jest jej zimno nawet pod kołdrą, ponieważ piec opalany drewnem w jej domu zgasł. Przez większość poranków rozdziela drewno na opał, a następnie idzie do zagrody owiec, aby napełnić wiadra jedzeniem i wodą. To wszystko odbywa się przed jej matka, Delores, jest i Evelyn musi pomóc jej przygotować się do dnia.

w tej części narodu Navajo nie zawsze było powszechne, aby kobiety zajmowały się domem i hodowlą tak jak Evelyn. Nauczyła się tych obowiązków pod koniec lat 50., kiedy jej ojciec, Peter Yazzie SR., rozpoczął pracę w nowo utworzonych kopalniach uranu w pobliskim mieście Cove w Arizonie. „Tata nauczył mnie, jak rąbać drewno, jak dbać o dom”, powiedziała.”Uczył mnie, gdy miałem sześć lub siedem lat, ponieważ byłem najstarszy . „

Jessie i Verma Harrison stoją razem, obie noszą koce na ramionach i spoglądają w dal.
Jessie Harrison i jej córka, Verma. Ojciec Vermy zmarł po pracy w kopalniach uranu.

Piotr dobrze dogadywał się ze wszystkimi. Kiedy nie było go w kopalni, jeździł konno z Evelyn i innymi dziećmi lub strzyżał mężczyzn w Cove. Jego małżeństwo z Delores zostało zaaranżowane przez ich rodziny i bardzo się kochali. Ale rodzina nie spędzała ze sobą zbyt wiele czasu. W 1970 roku, gdy Evelyn miała ukończyć szkołę średnią, Peter szybko zachorował i zmarł na chorobę płuc. Miał tylko 49 lat.

o 5: 00 Evelyn przygotowuje śniadanie-tosty z jajkami, a Delores, teraz 85, bierze prysznic. Około kwadrans po szóstej, prom przybywa przed ich domem i zabiera Delores i kilka innych wzdłuż Mil zamarzniętego błota w Zatoce do Shiprock w Nowym Meksyku, około godziny drogi. Delores otrzymuje dializę z powodu niewydolności nerek w tamtejszej klinice trzy razy w tygodniu. Wielu mieszkańców Cove ma problemy z nerkami—dziedzictwo, jak mówią miejscowi, kopalni.

wdowy uznały, że ponieważ rząd nie mógł przywrócić mężów do zdrowia ani przywrócić ich z martwych, musiał jakoś zapłacić za to, co zrobił.

kopalnie uranu zostały opuszczone ponad pół wieku temu. Wielu mieszkańców obawia się, że rząd USA może spróbować je ponownie otworzyć. Jeśli administracja Trumpa dostanie swoją drogę, ich obawy zostaną potwierdzone. W marcu Sekretarz stanu Mike Pompeo powiedział, że pandemia COVID-19 udowodniła, że Stany Zjednoczone muszą wziąć wydobycie uranu w swoje ręce. W kwietniu Sekretarz ds. energii Dan Brouillette opublikował strategię ożywienia wydobycia uranu w całym kraju jako ” sprawy bezpieczeństwa narodowego.”W maju Sędzia okręgowy Arizony David Campbell orzekł, że firma górnicza o nazwie Energy Fuels może wznowić wydobycie uranu w pobliżu Wielkiego Kanionu. W tym samym miesiącu administracja Trumpa omówiła przeprowadzenie pierwszych od 1992 roku testów jądrowych. W lipcu szef EPA Andrew Wheeler podpisał memorandum of understanding z Nuclear Regulatory Commission, zgadzając się ograniczyć uprawnienia EPA do badania skażonych wód gruntowych w kopalniach uranu. Prezydent Trump poprosił Kongres o 1,5 miliarda dolarów na utworzenie nowej narodowej rezerwy uranu.

za pierwszym razem, gdy Stany Zjednoczone postanowiły stać się atomowym supermocarstwem, nie brały pod uwagę ludzi na drodze tego dążenia i konsekwencji dla środowiska. Dziesięciolecia później Navajo nie mają powodu, by wierzyć, że ten czas będzie inny.

na początku XX wieku Nawahowie w okolicy żyli w społeczeństwie matriarchalnym. Kobiety posiadały majątek i bydło, a majątek ten przekazywały córkom. W latach 30. rząd federalny ogłosił, że Nawahowie przerastają swoją ziemię. Agenci federalni zbierali owce, kozy, konie i krowy w rezerwacie—czasami je sprzedawali, czasami zabijali na miejscu.

 Phil Harrison stoi z rękami w kieszeniach, patrząc w kamerę.
Phil Harrison Jr. ojciec Phila zmarł po pracy w kopalniach uranu.

z powodu zniknięcia większości zwierząt, Navajo zostali zmuszeni do szukania pracy poza rezerwatem. W czasie krótszym niż pokolenie, kobiety Navajo stały się ekonomicznie samowystarczalne w zależności od mężczyzn. Wielu ludzi Navajo wyjechało do pracy na kolei w Kalifornii i nigdy nie powróciło.

w latach 40. poszukiwacze znaleźli Uran w zatoczce. W tym czasie amerykańska Komisja Energii Atomowej agresywnie subsydiowała produkcję uranu, co stara się zrobić dzisiaj administracja Trumpa. Firma o nazwie Kerr-McGee zawarła umowę z Radą plemienia Navajo w 1952 roku, aby otworzyć kopalnię. Navajo byli podekscytowani, że mają stałą pracę tak blisko. „Zatrudnienie przyszło do nas”, powiedział Delores.

jako dziecko Delores patrzyła, jak Cove zmienia się z sennego miasteczka w zatłoczone ciężarówkami ciągnącymi ludzi do kopalni lub transportującymi rudę do rafinacji w Shiprock. „To był zgiełk. Było wielu ludzi, którzy nie mieszkali tutaj, ” Evelyn powiedział. „Przychodzili, rozbijali obóz i zostawali w pracy.”

Peter wstawał wcześnie i szedł do głównych biur Kerr-McGee, oddalonych o około pięć mil, a firma woziła go i innych górników w góry. Górnicy pracowali z minimalnym wyposażeniem ochronnym – w najlepszym razie tylko kaskiem-i nigdy nie powiedziano im o potencjalnych zagrożeniach. Robili przerwy na lunch pod ziemią, a w upalne i suche miesiące letnie pili wodę, która kapała w kopalniach, aby ugasić pragnienie. Wieczorami Piotr wracał do domu, ubrany w błoto i żółtą rudę uranu. Delores prał swoje ubrania, szorując je mocno na zmywarce, aby usunąć błoto, zanim powiesił je na sagebrush do wyschnięcia.

 polna droga zakrzywia się przez Pustynny teren w Cove w Arizonie.
polna droga zakrzywia się przez Pustynny teren w Cove w Arizonie.

Ruda uranu jest radioaktywna; jej status jako metalu ciężkiego oznacza, że może zaburzać układ hormonalny, uszkadzać narządy i prowadzić do raka. Zakopane w ziemi, nie stanowi większego problemu, ale operacje wydobywcze w Cove wydobywały rudę na powierzchnię i kruszyły ją w ramach procesu rafinacji, tworząc pył, który rozprzestrzeniał się przez społeczność za pośrednictwem wiatru i wody.

w połowie lat 60., prawie dwie dekady po rozpoczęciu działalności przez Kerr-McGee w Cove, Komisja Energii Atomowej ogłosiła, że rząd zakończy zakup uranu-nabył znacznie więcej niż mógłby łatwo przechowywać. Bez dotacji Kerr-McGee musiał zacząć zamykać kopalnie. Kilka lat później Evelyn, która uczęszczała do szkoły z internatem w Brigham City w stanie Utah, wróciła do domu i była zszokowana, widząc, że jej ojciec zachorował, gdy jej nie było. „Był jak skóra i kości. Miał trudności z oddychaniem. Nie rozpoznałam go-powiedziała.

do lat 50.Kerr-McGee i rząd USA wiedzieli, że wydobycie uranu prawdopodobnie spowodowało raka i chorobę płuc, ale nie podzielili się tą informacją z górnikami. Navajo mieli własne podejrzenia. Po zamknięciu kopalni, były Górnik mieszkający w Cove o imieniu James Smith zaczął zbierać nazwiska kolegów, którzy zginęli. Jego początkowa lista zawierała ponad 40 nazwisk. Inni członkowie społeczności zaczęli prowadzić własne badania, a według stanu na 2018 r.na liście było 285 nazwisk. Lokalna stacja radiowa—za zgodą rodzin-ogłosiła na antenie nazwiska zmarłych górników.

mała grupa wdów z NAVAJO zaczęła gromadzić się w Red Valley Chapter House. Na początku, Delores wahał się iść. Myślała, że smutek jest czymś, z czym należy się uporać na osobności. Ale pewnego dnia znalazła się akceptując podwózkę do domu kapituły od jednej z pozostałych wdów. Tam poznała kobiety, które widzieli, jak ich mężowie chorują, tak jak ona. Ciągle wracała.

” wszystko co robią to Testowanie, Testowanie. Nie wiem, na co testują. Kiedy rozpocznie się prawdziwe sprzątanie?”

wdowy uznały, że ponieważ rząd nie mógł przywrócić mężów do zdrowia ani przywrócić ich z martwych, musiał jakoś zapłacić za to, co zrobił. Skontaktowali się z delegatem Rady plemienia Navajo z Red Rock Chapter, który pomógł grupie dotrzeć do ówczesnego sekretarza spraw wewnętrznych Stewarta Udalla. Udall spotkał wdowy w Shiprock i namówił ich do podróży do Waszyngtonu, aby opowiedzieli swoje historie członkom Kongresu.

Delores pamięta podróż do Waszyngtonu z grupą wdów, aby zeznawać w 1979 roku. Delegaci lokalnej rady i narodu Navajo pomógł zapłacić za ich podróży. Inni w społeczności pomagali w zbieraniu funduszy poprzez sprzedaż wypieków.

ta podróż była jej pierwszym lotem. – To było straszne-powiedziała Delores, przypominając sobie turbulencje, gdy samolot przechodził przez chmury. Spisała swoje zeznania w Navajo i patrzyła, jak ktoś inny czyta przetłumaczoną wersję na rozprawie. Pamięta, że senatorowie zdawali się być poruszeni przez nią i inne historie wdów.

 Zbliżenie kłującego kaktusa.

zeznanie Deloresa było częścią nacisków na ustawodawstwo w celu zrekompensowania górników uranu, pracowników ośrodków testowych i ludzi, którzy byli z wiatrem w testach jądrowych (znanych jako „downwinders”). Minęłoby dziesięć lat, zanim ten wysiłek zaczął przynosić rezultaty.

tymczasem wdowy wspierały się w każdy możliwy sposób. Delores wyplatała dywany, pracowała jako rodzic zastępczy i przyjmowała dorywcze prace. Nigdy nie wyszła ponownie za mąż. „Miałam dobrego człowieka”, powiedziała. „Nie sądzę, że znajdę innego dobrego człowieka, więc po prostu zostałem sam i zostałem z moimi dziećmi.”Evelyn pomogła rodzinie, pracując w restauracjach i obozach letnich poza rezerwatem.

Jessie Harrison, wdowa po Uranie, która zeznawała w Waszyngtonie w 1980 roku, nigdy nie chodziła do szkoły średniej ani na studia. Pracowała w fabryce chipów komputerowych oraz jako FLAG waver na placu budowy i kasjerka w punkcie handlowym. „Zmusiła się do nauki obsługi maszyn i kalkulatorów”, powiedział jej najstarszy syn, Phil. „Musiała się szybko uczyć. Musiała się trenować, by być silna.”

po śmierci męża, Harrison była w depresji i starała się utrzymać swoje dzieci, do tego stopnia, że musiała wysłać swoją pięcioletnią córkę do szkoły z internatem, aby kontynuować pracę. Wraz z odejściem męża i tak wielu ludzi z jego pokolenia, Harrison musiała przyjąć rolę przekazywania Historii Mówionej, Nauk i norm kulturowych swoim synom.

Phil miał 20 lat, gdy zmarł jego ojciec. Jeździł ciężarówkami i pracował jako operator ciężkiego sprzętu, dbając o rodzeństwo i pomagając rodzinie. Wiele kapeluszy, które nosił-teraz także jako ojciec, dostawca dla matki i konsultant zarówno dla Komitetu ofiar promieniowania uranu Navajo, jak i domowego ośrodka zdrowia-jest świadectwem tego, jak szybko On i inne dzieci górników musiały się przystosować.

był rok 1990, zanim ocaleni otrzymali jakiekolwiek formalne uznanie za to, co przeszli. W tym samym roku Kongres uchwalił ustawę o kompensacji narażenia na promieniowanie, która przewidywała jednorazowe rozliczenie osób dotkniętych chorobą lub ich rodzin. Po zebraniu stubów płac, dokumentacji medycznej i innych dokumentów do złożenia jej roszczenia, Delores otrzymała $100,000. Rozdzielone między członków rodziny Petera Yazzie, pieniądze zniknęły niemal natychmiast.

w 2012 roku-prawie 50 lat po odejściu Kerr—McGee-EPA zaczęła oczyszczać odpady kopalniane w Cove. Odpady kopalniane, które od lat 60-tych były wydobywane na ogromnych wydmach poza Cove Day School, zostały przetransportowane i zakopane na pobliskim polu. Pole ogrodzono drutem kolczastym, a na zewnątrz umieszczono tabliczkę ostrzegającą przechodniów o materiale radioaktywnym.

James Smith trzyma w prawej ręce swój stary kapelusz górniczy (brązowy).
James Smith w kasku z czasów wydobycia uranu.

dwa lata później Departament Sprawiedliwości rozstrzygnął pozew przeciwko Kerr-McGee. W największej do tej pory osadzie zajmującej się oczyszczaniem środowiska, Anadarko Petroleum Corporation-która nabyła Kerr-McGee w 2006 roku-wypłaci 5,15 miliarda dolarów. Około jedna piąta tych funduszy jest przeznaczona na sprzątanie około 50 opuszczonych kopalń uranu w kraju Navajo, w tym 32, które Kerr-McGee porzucił w rejonie Zatoki. (W całym kraju Navajo znajduje się ponad 1000 opuszczonych kopalń uranu.) Ale nie ma jeszcze ostatecznych federalnych lub regionalnych planów oczyszczania żadnej z kopalń objętych osadą-tych wykopanych przez Kerr-McGee lub tych stworzonych przez mniej znane firmy, które zbankrutowały na długo zanim ktokolwiek mógł ich pozwać za szkody, które pozostawili.

wszystko powiedziane, sprzątanie jednej opuszczonej kopalni uranu byłoby niezwykle kosztowne, powiedziała Kathy Setian, emerytowana kierownik projektu EPA, która pracowała w dziedzinie remediacji środowiska. Zanieczyszczenia uranu i innych odpadów kopalnianych metali ciężkich utrzymują się wiecznie, powiedział Chris Shuey, ekspert od kopalni uranu w Southwest Research and Information Center, organizacji non-profit w Albuquerque, która koncentruje się na kwestiach jądrowych. Z tego powodu odpady kopalniane są zwykle zasypywane do kopalni, z której zostały wykopane, lub są składowane w nowo wybudowanym zakładzie unieszkodliwiania odpadów. W obu przypadkach musi być sekwestrowany w sposób, który „zminimalizuje erozję wiatru i wody, dosłownie na zawsze”, powiedział Shuey. Należy również zbudować oczyszczalnie w celu usuwania arsenu i uranu z wody pitnej.

dopóki nie zakończy się sprzątanie, Uran i inne metale ciężkie z kopalń będą nadal wpływać na ląd, wodę i zdrowie ludzi, którzy żyją wokół nich, powiedział Johnnye Lewis, nie-rodzimy badacz z University of New Mexico w Albuquerque, który pracował z Navajo od ponad dwóch dekad.

Lewis i jej współpracownicy odkryli, że poziomy uranu są wyższe w społecznościach Navajo niż w innych w Stanach Zjednoczonych i że Navajo, którzy mieszkają w pobliżu kopalni lub obszarów, w których składowano odpady kopalniane, mają większe prawdopodobieństwo rozwoju nadciśnienia tętniczego i chorób autoimmunologicznych.

a wpływ uranu przechodzi z pokolenia na pokolenie. W przeszłości naukowcy wierzyli, że Uran nie przekroczy bariery łożyskowej, powiedział Lewis. W ciągu ostatniej dekady Lewis był zaangażowany w badanie kohorty urodzeniowej Navajo, które bada poziom uranu u matek i ich dzieci. Kiedy ona i jej współpracownicy badali pierwsze próbki moczu noworodków w narodzie Navajo, odkryli wysoki poziom uranu.

nie wiedzą, dlaczego poziom pozostał tak wysoki, ponieważ uran nie był wydobywany od dziesięcioleci. „Nie możemy zidentyfikować bezpośredniego źródła tych ekspozycji”, powiedział Lewis. Odpady z kopalń uranu były często pozostawiane na ziemi w nieoznakowanych miejscach. Może być podnoszony i niesiony przez wiatr, a pokarm uprawiany na zanieczyszczonej przez niego glebie może rozprzestrzeniać się dalej. Nowe i niepublikowane badania Lewisa i jej współpracowników sugerują, że możliwe jest, że nanocząstki uranu ulegają aerozoli, dzięki czemu są w stanie przedostać się głęboko do płuc po wdychaniu.

Lewis ma nadzieję, że jej badania mogą informować politykę o tym, w jaki sposób toksyczne odpady są usuwane—lub jeszcze lepiej, przyspieszyć oczyszczanie kopalń. „Jeśli te dane mogą uświadomić ludziom, że te kwestie są tam i wziąć pod uwagę w decyzjach politycznych, to najbardziej możemy mieć nadzieję,” powiedziała. „Popełnianie błędów, gdy nie ma danych, to jedno. To inna sprawa, kiedy wiesz, że coś jest szkodliwe.”

kiedy sprzątanie zaczęło się po raz pierwszy, członkowie społeczności regularnie pojawiali się na spotkaniach prowadzonych przez EPA. Ale w ostatnich latach frekwencja zmalała, według Robertsona ospie, którego ojciec zmarł na raka płuc po pracy w kopalniach. „Myślę, że wielu członków społeczności straciło z nimi zaufanie”

„Wszystko, co robią, to Testowanie, Testowanie. Nie wiem, na co testują. Kiedy rozpocznie się prawdziwe sprzątanie? Jak to posprzątają?”Wielu mieszkańców Cove jest przekonanych, że przeciąganie jest celowe i że EPA jest w spisku, aby ponownie otworzyć kopalnie.

wydobycie i przetwarzanie uranu zostało zakazane na Ziemi narodu Navajo w ciągu ostatnich 15 lat, ale nie jest jasne, czy zakaz ten byłby przestrzegany w ramach federalnego mandatu do ożywienia wydobycia uranu ze względów bezpieczeństwa narodowego. Prawa Navajo nie były przestrzegane w przeszłości. Traktat amerykańsko-Navajo z 1868 roku gwarantował suwerenność narodowi Navajo, ale w 1919 roku rodzime ziemie rezerwatów zostały otwarte na dzierżawę przez Departament Spraw Wewnętrznych.

Evelyn Yazzie obawia się, że pomimo wszystkiego, co zrobiły wdowy po Uranie i ich dzieci, nie będą w stanie ochronić przyszłych pokoleń przed tym, co się stanie, jeśli kopalnie zostaną ponownie otwarte.

jej matka próbuje myśleć inaczej. – Mam nadzieję-powiedziała Delores-ktoś będzie na tyle silny, by powiedzieć nie.”

ten artykuł ukazał się w wydaniu Listopad/Grudzień 2020 z nagłówkiem „The Legacy.”

Ten artykuł został sfinansowany przez Fundację Sierra Club oraz Fundusz Dziennikarstwa Środowiskowego Stowarzyszenia Dziennikarzy ekologicznych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.